Pomówmy o kosztach dodatkowych – obgadujemy spread walutowy!
Nie warto się dziwić tym, że kredyt hipoteczny oprócz odsetek i prowizji za udzielenie kredytu, posiadana bardzo dużo kosztów dodatkowych. Jest on udzielany najczęściej na bardzo wysokie kwoty, długi okres kredytowania, stąd formalności z nim związane nie należą do rzeczy łatwych i przyjemnych. Oprócz wszelakiego rodzaju marż i ubezpieczeń, musimy się zmierzyć ze spreadem walutowym. Występuje on w przypadku starania się o kredyt walutowy. Najprościej mówiąc jest to różnica pomiędzy kursem kupna waluty a kursem jej sprzedaży. Bank, aby zarobić, pożycza nam pieniądze po niższej cenie, a pragnie ich zwrotu po cenie wyższej. Dodatkowo warto wiedzieć, że spread walutowy nie jest uregulowany żadną umową, stąd mogą się pojawić różnice w jego wysokości mimo braku zmian kursu walut. Dlatego naszym obowiązkiem jest skrupulatne pilnowanie notowań w banku. Spread walutowy nie zależy również od kwoty, która pozostała nam do spłacenia. Zazwyczaj jest on stały w całym okresie. W większości banków jego wysokość nie ulega ciągłym zmianom, choć istnieją instytucje, gdzie wahania mogą być znaczne. Banki bardzo często zarabiają na niewiedzy klientów, czarując ich niskimi oprocentowaniami, nie wspominając o drugiej stronie medalu. Dlatego też miejmy swój rozum i nie dajmy się nabić w butelkę.31.07.2010. 12:34